Interesujący mężczyźni

Na kawie z Arkadiuszem Mięczewskim znanym i uwielbianym show-manem

12/04/2017 |

Arkadiusz Mięczewski – prezenter radiowy, konferansjer, show-man, wiele lat na scenie. Bardzo interesuje się nowoczesnością – nowe trendy, technologiczne nowinki. Uwielbia gadgety, ale w głębi duszy jest niepoprawnym romantykiem...

„The Show Must Go On“
Arkadiusz Mieczewski – prezenter radiowy, konferansjer, show-man 

Wioletta Kado: Arku nowoczesny mężczyzna to?

Nowoczesny mężczyzna to facet, który kocha życie, kocha kobiety, ma wzorce i zasady, których nie łamie , potrafi wyciągać wnioski, ale gotowy jest na wyzwania i szaleństwa.Niepoprawny romantyk z duszą diabła, poukładany bałaganiarz czyli artysta z nutką dekadencji.

WK: Kochasz ?

Kocham i jestem kochany. (śmiech) Podobno ten typ tak ma.
Ale tak na poważnie, to kocham moją kobietę, muzykę, moja pracę.
Chociaż właściwie to nie praca, tylko moja miłość .
Jedną z najważniejszych rzeczy w życiu jest to, kiedy możesz robić to, co kochasz.
Mi się to udało.

WK: Skąd pomysł na taką pracę?

Od najmłodszych lat słuchałem radia.Słuchałem i wyobrażałem sobie, że to ja jestem z tamtej strony. Trzeba mieć marzenia, bo one czasami się spełniają. Muzyka stała się częścią mnie. Słuchałem, poznawałem gatunki muzyczne, starałem się niczego nie negować. Uczyłem się słuchać. Nie tylko muzyki - zacząłem słuchać ludzi. Ważnym elementem pracy, którą wykonuję jest słuchanie ludzi, tego czego oczekują i dawanie im tego, co daje im radość.


WK: Prezenter, konferansjer, show-man. Na czym polega różnica w tej pracy?

Prezenter radiowy - radio jest magiczne. Musisz zadziałać na wyobraźnię słuchacza. Musisz go uwieść głosem. Uwielbiam to !!! (śmiech)

Konferansjer - podczas imprezy masz do dyspozycji więcej możliwości oddziaływania , ale to też inny rodzaj odbiorcy. Na imprezie musisz być, kimś kogo ludzie polubią ale i będą szanować.
Oni muszą wiedzieć, że „Ty“ tu rządzisz.. W tym przypadku bardzo ważny jest profesjonalizm.

Show-man – zdecydowanie wolę, tą nazwę od popularnego w Polsce „Wodzireja“, który budzi skojarzenia z czasami minionymi i przaśnymi zabawami rodem z PRL-u.
Ludzie, którzy przychodzą na imprezę chcą się dobrze bawić. To wszystko powinno być doprawione dobrym humorem, zabawami i animacjami , ale z klasą.
Czasy się zmieniły . Dzisiaj gość wymaga, aby cała oprawa imprezy była na wysokim poziomie . Twój wizerunek,to co robisz i jak to robisz, musi stanowić jedno. Musisz być elegancki, ale mieć swój styl, który wyróżni cię z tłumu.

WK: Muzyka to ?

Radość, smutek, wszystkie emocje tego świata skupione są w muzyce.
Bez muzyki świat by nie istniał. Słowa to za mało, dlatego muzyka dopełnia słowo i powstaje coś wyjątkowego. Piosenka... A „Piosenka jest dobra na wszystko „ jak napisał Jeremi Przybora z Kabaretu Starszych Panów.

Uwielbiam gadżety, ale w głębi duszy jestem niepoprawnym romantykiem, który uwielbia patrzeć w gwiazdy, jeść śniadanie na plaży przy wschodzie słońca i patrzeć w oczy kobiety przy zachodzie słońca, tańczyć, bawić się i pić dobre wino z ukochaną kobietą. Mam duszę artysty, a ta jest nieodgadniona.

Arkadiusz Mięczewski

WK: Marzenia?

Są piękne i bez nich świat by nie istniał. Są tym dzięki czemu mamy siłę iść do przodu.
Mam setki marzeń .Wiem, że niektóre mają małą szansę realizacji, ale to sa marzenia.
Napiękniejsze jest to, że są za darmo i nikt cię nie będzie z nich rozliczał.
Warto marzyć ? Nie tylko marzyć . Jak śpiewał Varius Manx - „Warto żyć,warto śnić, warto być“ . Małe szcześcia są najważniejsze.

WK: Czy w marzeniach zawsze już będziesz show-manem, czy masz inne plany?

Wiesz. Wszystko w życiu ma swój czas. Robię to, co kocham i mam nadzieję robić to jak najdłużej. Mam kilka pomysłów na siebie i na to, co chciałbym jeszcze zrobić, ale na razie skupiam się na tym co robię i marzę po cichu.

WK: Arkadiusz Mięczewski to mężczyzna interesujący czy nowoczesny?

Odpowiem przewrotnie. Bardzo interesuje mnie nowoczesność. Nowe trendy, technologiczne nowinki. Uwielbiam gadżety, ale w głębi duszy jestem niepoprawnym romantykiem, który uwielbia patrzeć w gwiazdy, jeść śniadanie na plaży przy wschodzie słońca i patrzeć w oczy kobiety przy zachodzie słońca, tańczyć, bawić się i pić dobre wino z ukochaną kobietą. Mam duszę artysty, a ta jest nieodgadniona.

WK: Zdradź nam proszę, jak wygląda Twoja garderoba?

Jest naprawdę duża. Ponieważ jestem spod znaku Panny, mam chyba w sobie pierwiastek kobiecości. Zakupy to mój nałóg – uwielbiam je. Mógłbym godzinami chodzić, szukać, oglądać i oczywiście kupować. Mam kilkanaście garniturów i ogromną ilość butów. Staram się szukać rzeczy innych, stylowych. Nie stawiam na znane marki, ale na wyjątkowość, a takie rzeczy można znaleźć w małych sklepikach, w różnych miejscach świata. I tak o tych zakupach mógłbym opowiadać i opowiadać...“Już taki jestem“...

WK: Dziekuję Arku za piękny wywiad i życzę Ci spełnienia marzeń.