Interesujący mężczyźni

Kawa ze Sławomirem Pankiem

13/02/2017 |

Na kawie ze Sławomirem Pankiem, znanym fotografem, który na co dzień uwiecznia emocje.

Najbardziej utytułowany reportażysta Polski – Tomasz Tomaszewski – w jednym z wywiadów dla TokFM powiedział: „Dobrym fotografom jest dużo trudniej przebić się przez szum bylejakości, przez fotografie, które pokazują naturalne fakty. A chodzi przecież o przekazanie intrygujących, ciekawych, oryginalnych myśli. By to zrobić, trzeba mieć coś do powiedzenia, trzeba być wykształconym i reprezentować pewne wartości”.

Wioletta Kado: Sławku, co sądzisz o tej wypowiedzi?

 

Zgadzam się z Tomaszem Tomaszewskim. Rzeczywiście, dzisiaj ciężko jest się przebić w tej branży, trzeba być osobą inteligentną i mieć coś do powiedzenia. Ale sam artyzm, wyczucie i oko moim zdaniem nie wystarczą, żeby nazywać siebie fotografem. Dobra szkoła, przygotowanie i warsztat to podstawa. A jeśli do tego jeszcze ma się dobre oko, to jest szansa na sukces. Każdy rodzaj fotografii wymaga też pewnych cech osobowych. Gdy fotografuje się ludzi, trzeba umieć budować dobre relacje, więzi. Trzeba kochać ludzi.

WK: Czy potrafisz budować dobre relacje z ludźmi?

 

Tak, potrafię i sprawia mi to dużo radości. Bez umiejętności budowania relacji trudno jest uzyskać dobre zdjęcie, trudno jest pokazać osobowość człowieka. Dlatego tak uwielbiam reportaż i portret. Zwłaszcza portret zależy od relacji między osobą fotografowaną a fotografem.Wprzypadku zdjęć ślubnych, do reportażu i portretów dołączam zdjęcia obrączek, sukni ślubnej i innych drobnych, ale istotnych szczegółów. Łącząc te trzy elementy, otrzymuję spójną narrację, która tworzy piękną ślubną opowieść.

WK: Dzisiaj tworzysz piękne opowieści ślubne, a kiedy tak naprawdę rozpoczęła się Twoja przygoda z fotografią? Ile miałeś lat?

 

Mając 6 lat, zrobiłem pierwsze zdjęcie aparatem Druh, który należał do moich rodziców. Natomiast pierwszy aparat, jaki sobie sam kupiłem to była radziecka Smena 8. Do 40 roku życia robiłem wiele zdjęć okolicznościowych dla znajomych i rodziny, które bardzo się podobały, co skłoniło mnie do zajęcia się fotografią zawodowo. Fotografia ślubna okazała się być dobrym kierunkiem, na który zdecydowaliśmy się razem z moim obecnym wspólnikiem, Radkiem. Na początku było bardzo ciężko, gdyż robiąc komercyjne zdjęcia okolicznościowe, jednocześnie nie zrezygnowałem z wcześniejszej pracy zawodowej, a dodatkowo uczestniczyłem w intensywnym kursie fotograficznym, który organizowała Warszawska Szkoła Fotografii.

WK: Który ze znanych polskich i światowych fotografów jest Twoim autorytetem?

 

Mój ulubiony fotograf to wspomniany już wcześniej Tomasz Tomaszewski, na co dzień współpracujący z magazynem „National Geografic”. Miałem szczęście i zaszczyt uczestniczyć w prowadzonych przez niego warsztatach, co było dla mnie wspaniałym przeżyciem. Lubię też reportaż ślubny Adama Trzcionki, czerpię inspiracje od Tadeusza Rolke – prekursora polskiej fotografii reportażowej. Uwielbiam Ansela Adamsa – amerykańskiego fotografa i wspaniałego artystę, a także Sally Mann – artystkę, fotografkę. Śledzę pracę wielu fotografików pracujących dla agencji Magnum i Seven. Ważną postacią był też dla mnie Robert Capa, węgierski fotoreporter wojenny, który powiedział: „jeśli zdjęcie jest nieudane, to znaczy, że stoisz za daleko”. Jest to moje motto podczas reportażu.

Nowoczesny mężczyzna to według mnie ktoś, kto interesuje się nowinkami technologicznymi, współczesną modą, motoryzacją. Dobrze porusza się w świecie internetu, jest obecny w mediach społecznościowych, uwielbia gadgety. Natomiast mężczyzna interesujący jest inteligentny, oczytany, ma dużą wiedzę, a przede wszystkim ma pasję.

Sławomir Panek, Fotograf

WK: Sławomir Panek i Jego plany na przyszłość?

 

Mam w planach ukończenie akademii Tomasza Tomaszewskiego. Za kilka lat chciałabym mieć zespół profesjonalnych fotografów, organizować wystawy swoich prac. Mając też doświadczenie w prowadzeniu warsztatów i wykładów w Akademii Allegro, co bardzo dobrze wspominam, chciałbym organizować własne warsztaty z fotografii, a może nawet założyć szkołę dla przyszłych fotografików. Chciałbym też spełniać się w swojej fotograficznej pasji bez krytycznego oka oceny, realizować projekty po prostu dla siebie. Tak, żeby te zdjęcia były tylko moje, przedstawiały mnie samego i moją osobowość… I mam kilka związanych z tym pomysłów.

WK: Wspaniałe, ambitne marzenia… Życzę, żeby udało Ci się je w pełni zrealizować. Czy jest coś, co Cię stresuje w Twojej pracy?

 

Stresuje mnie jedynie myśl, że mógłbym stracić materiał. Dlatego też od lat stosuję wiele zabezpieczeń, aby zminimalizować takie ryzyko. W pracy zawsze czuję i myślę, gdy trzymam aparat w ręku, to panuję nad sytuacją. Mam łatwość nawiązywania kontaktów, dlatego tworzę naturalną atmosferę, dzięki czemu wszyscy czują się dobrze i swobodnie. Wówczas wszelki stres po prostu znika.

WK: Jakie są dzisiaj Twoje zdjęcia?

 

Myślę, że nie mnie to oceniać. Chciałbym jednak, by moje zdjęcia wywoływały emocje, by były to zdjęcia, o których się dyskutuje, które zostają w pamięci. Do tego dążę.

WK: Interesujący mężczyzna a nowoczesny według Ciebie?

 

Nowoczesny mężczyzna to według mnie ktoś, kto interesuje się nowinkami technologicznymi, współczesną modą, motoryzacją. Dobrze porusza się w świecie internetu, jest obecny w mediach społecznościowych, uwielbia gadgety. Natomiast mężczyzna interesujący jest inteligentny, oczytany, ma dużą wiedzę, a przede wszystkim ma pasję. Nie są to określenia jednoznaczne, nie każdy mężczyzna nowoczesny jest interesujący, zaś i nie każdy mężczyzna interesujący musi być nowoczesny. Skłaniałbym się ku stwierdzeniu, że najlepiej jest łączyć w sobie cechy jednego i drugiego. Sam może nie czuję się mężczyzną wyjątkowo nowoczesnym, ale staram się być na czasie. Jeśli mam wybierać, wolę czuć się mężczyzną interesującym.

Sławku, dziękuję za udzielenie wywiadu. Życzę Ci realizacji wszystkich celów, jakie sobie założyłeś i powodzenia w życiu prywatnym.
Wioletta Kado